KsięgaAutoportetUtulP r z y j a c i e l eK l u b y
• godz: 22:58 data: 2008.03.5

Jasna cholera i nie wiem, co mam robić. Generalnie w życiu. Czy decydować się na tę Anglię, cyz nie. Już nic nie wiem. I zmieniam tego bloga, bo jego tytuł mnei dobija. I w środku jest za dużo wspomnień. Napiszę tutaj adres, pod którym mnei znajdziecie. Jakie to wszystko jest dziwne .

Komentuj(1)
• godz: 14:23 data: 2008.03.3

Nie wiem, co się dzieje. Co ze mną, co ze światem naokoło. Zwariowałam. Wszystko wokół kręci się jak jakiś diabelski młyn. Jak coś neiznanego, zaczarowanego, chorego... Każdy napędzany, ciągle nauka-praca;praca-nauka, zero czasu dla siebie, chodzace cyborgi, neisamowite wyniki w szkole, zero czasu dla nikogo, bo ciągle tylko uczyć się i uczyć, bo to matura, bo wszystko.
I ja. Nie wiem, jak meni postrzeghają ludzie, ale za kogoś dziwnego. Bo olewam. Bo będąc w jednym z najlepszych liceów w mieście ja odpuszczam. Nie uczę się, mam same jedynki i dopy. Zwiewam z lekcji, ciagle siedze przed komputerem, a do tego mam tyle zajęć dodatkowych. Tu spzital, tu ratownictwo, tu hip hop, bębny. Poza tym zdecydowanie za dużo piję. I za dużo czasu spędzam na mieście, w knajpach. Prowadzę niezdrowy tryb życia, palę papierosy, jem fast foody.
I nie potrafię zrozumieć tego chorego ciągu, tego wyścigu szczurów...
Po co to wsyzstko? Za chwilę i tak zapomnisz o tym, czego sie uczyłeś na wczorajszy sprawdzian. A maturę zdają gorsi ode mnie.
Same podstawy. Brak ambicji? Czy totalna olewka. Sama nie wiem. Ale sprawdzałąm uczelnie, wiecej niż podstawa biologii nie jest otrzebne. Nie wiem.
Motam się.
Piszę nieskłądnie, wiem. 2 lata ciszy i nagle wylewam swoje obecne wątpliwości, wszystko. Nie wiem.
Chcę tu wrócić, chcę czytać, chcę rozmawiać z tymi, którzy mają obiektywne spojrzenie, Chcę krytyki, chcę zrozumienia, chce aprobaty.
Chcę Was. Chcę ebloga.

Komentuj(1)
• godz: 23:23 data: 2007.12.12

chyba wróciłam...  2 lata rozłąki w eblogiem. Za dużo? nie wiem.


pamiętacie?

Komentuj(1)
• godz: 17:25 data: 2006.04.25

Jutro egzamin.
Już jutro piszę ten pieprzony test kompetencji...
Trąbili o nim już od pierwszej klasy gimnazjum,
trąbili
do znudzenia.
Ale każdy to olewał..
Bo jeszcze dużo czasu,
bo to,
bo tamto...
Ale oni wytrąbili.!
Jutro..
26kwietnia, część humanistyczna,
27- przyrodnicza.
W głowie pustka,
mokre oczy,
łomotające serce
a w żyłach płynie kofeina...
"Pijesz za dużo kawy,
za mało jesz..."
Kochani rodzice...
A ja siedzę tu, sama
Na widok ćwiczebnych testów chce mi się plakać
i tylko wargi zagryzam do krwi...

Notka w snastroju melancholijnym..
Jeszcze dziś usłyszałam, że nie można na mnie polegać,
na moim słowie,
bo bzdura, bo jakaś praca, coś...
Bo każdy uczeń musi być idealny,
Mam dosyć.
Opis gg o wzrastającej liczbie samobójstw (oczywiście wśród trzecioklasistów;))
wysiadam...
I nie chcę wsiąść spowrotem..

Komentuj(17)
• godz: 23:04 data: 2006.04.17

Hmm... No to wróciłam.
Taak.. ta straszna, pisząca o niczym Anielica z Czarnymi Skrzydłami powróciła do swojego królestwa..
Ah, ten sarkazm neipotrzebny.
niepotrzebny...
Ale taka jestem jakaś..
Nidzisiejsza.
Raz, że świąt nie lubię,
Dwa, że egzaminy za tydzień...
Trzy- Piotr w szpitalu. (tak, jeszcze mi nie przeszło...)

Tak długo nie pisałam, że nie wiem od czego mam zacząć.
Kompletna pustka.
Zdarzyło się tak wiele, a jednocześnie nic.
Wciąż jestem sama.
Zawodzę się wciąż na bliskich mi ludziach,
Płakałam.
Cieszyłam się.
Jedyne, co sie nie zmienia to Piotr.
Do niego zawsze będę miała słabosć.
Czegokolowiek by nie robił,
Jak bardzo by mnie nie ranił...
Zawsze.
Święta, święta, święta.
ostatnio jak pisałam, było świezo po Bożym Narodzeniu.
Niedługo minie rok, od czarnego czwartku i pisania od zera, a tu tylko kilka notek.
No to Olu, dałaś popis...
Ale wybaczycie mi, prawda?
O czym ja mówię... Nikt mnie tu z moich blogowych, wspierających mnie dusz nie pamięta pewnie..
Ale postaram się przypomnieć Wam.
Będę się starać. Z całych sił. Całych...

Komentuj(8)
• godz: 18:23 data: 2006.01.2

Styczeń.
Nowy, 2006 rok.
Hmm... skuszę się na kolejne już, podsumowanie...
Nie będę jednak wypisać, jak uprzednio, wszystkiego po kolei. Równie dobrze można zajrzeć do archiwum.
Wypiszę jednak to, co było dla mnie najważneijsze i co najbardziej wpłynęło na moje życie.

Poprzez cały styczeń i połowę lutego byłam z Piotrem. Zaczęliśmy być ze sobą w Nowy Rok, podczas trwającej jeszcze imprezy sylwestrowej. Czyli dokładnie rok temu..
Rozstaliśmy się 14 lutego, poczym dochodziłam do siebie przez kolejne pół roku. W lipcu poznałam jednego Łukasza, z którym spędzałam czas w Bułgarii;) A w drugiej połowie lipca poznałam też Dawida, z którym byłam od 28 lipca do 15 września. Ehh.. nie było zbyt ciekawie ogólnie.. Rok melancholii i straconych łez. Od listopada zaczęłam się widywać z Piotrem, ale na stopie przyjacielskiej. Sylwestra spędziliśmy znow razem. Podobnie jak w zeszłym roku... Efekt?
.
.
.
nie wiem.
Zagalopowaliśmy się, nie wiem jaki będzie tego skutek. Jedyne, co pewne, to rozmowa, którą musimy odbyć. Nic innego nie jest ważne...

---------------------------------------------------
A Sylwester?
Bardzo hmm.. ciekawa impreza ;)
Ogólnie podobało mi się. Ludzi wogóle nie znałam. Znałam Piotra i moją przyjaciółkę. Ale to nie stanowiło żadnej przeszkody.
Podobało mi się. :)

A Wam życzę szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia wszystkich marzeń.. Aby ważne chwile były jak najbardziej magiczne i aby każda podjęta dezycja owocowała w uśmiech na twarzy i lekkość w sercu.
Pozdrawiam.! :)

Komentuj(16)
• godz: 20:57 data: 2005.12.14

"Najlepiej było wtedy,
kiedy kogoś miałam w sobie,
gdy pachniało deszczem
i marzyłam wieczorem,
gdy karmiłam gołębie
chlebem z karbidem,
słuchałam muzyki,
i upijałam się winem..."


U mnie ostatnio tak ciągle Hey'owo.
I kocham ten stan. :)
Ostatnio też i Kazik ma coś do powiedzenia
poprzez "kocham Cię, a miłością swoją" i "odejdź".
Tak jest u mnie... hmm...
tak wspomnieniowo. Ostatnio. Tak.
Chandrę miałam, aczkolwiek jak niespodziewanie przyszła, tak i poszła.
Kilka przeryczanych nocy,
a w głowie tylko jedno...
Piotr.
Piotr.
Piotr.
I nawet nie wiem czemu,
po co,
dlaczego...
Tak po prostu. Mnie naszło.
Bo...
Bo to było rok temu..
Cały rok temu...
Ten sylwester,
Ta zima,
Ten śneig,
Ten mróz,
Ten on...
Tylko on
Cały on...
Mój...

A teraz? Co mam?
Garstkę miłych wspomnień...
Wyschnięte na policzkach łzy...
A moje serce jest niczym piłka,
którą ktoś się kiedyś pobawił,
i wyrzucił,
spuszczając z niej powietrze...
A na dodatek -
nie chce jej na nowo napompować...

Ehh...
A egzamin?
Fatal-total.
26punktów z matmy.
42 z humana.
68 z całości.
Tragedia, jestem załamana...


Komentuj(15)
• godz: 17:26 data: 2005.11.28

W dymie papierosowym unoszą się kolejno
Nadzieja
Zwątpienie
I smutek.
I wszyscy mówią, ze jestem temu winna
A kimże ja jestem w ogrodzie westchnień..
Liliją, różą wchodzącą..
A może..
A może…
…stokrotką?
W zapachu herbaty owocowej trwam
Myślami nie licze się z nikim
Bo tylko ja w ogrodzie tym,
Słońce w swym sercu noszę..
Wśród czarno-białych imitacji szczęścia
Tak żyję.
Tak, sama.!
Tak bosa..
Stąpam po trawie skropionej rosą
Zostawiając życia ślady
Lecz kimże ja jestem w ogrodzie westchnień…
Niezapominajką, dużym chwastem.
A może…
A może…
…stokrotką?

Hm.. Co u mnie...
U mnie w porządku.
Jestem chora, nie idę na połowinki. A moze to i dobrze...
Za miesiąc święta,
A świąt nie lubimy. O nie.
Jedynie Wigilia jest takim pozytywnym akcentem... a cała reszta.. eh..
I Kevin sam w domu powoli staje się tradycją :).
Egzaminy miałam. Próbne. Gimnazjalne. Bo tak, ja w gimnazjum jestem.
Jak poszły? Fatalnie. Ale wyników "oficjalnych" jeszcze nie ma. Ja dzięki "Wyborczej" już wiem. Ale nic pisac nie będę, bo później będzie, że sobie dodałam 2p.:)
Pozdrawiam gorrąco w te zimne, śnieżne dni.


-----------------------------------------------------------------------------------
http://troche-inne-podejscie.eblog.pl

Komentuj(14)
• godz: 21:14 data: 2005.11.15

"Za oknem -5,
Nie kocham Cię juz...
Wiatr zrywa czapki z głów,
Nie kocham Cię już...
Przez noc,
Zasypie śnieg,
Nasz park..."


Tymczasem za oknem całe 2stopnie.
W środku 23.
A mi tak zimno...
I siedzę tak z musem gruszkowym w jednym ręku i książką od fizyki w drugiej.
Wakacje... tak mi tęskno do wakacji...

A dziś?
Mokłam na deszczu,
Było mi zimno,
Ale tak beztrosko patrzyłam w te jego piękne, tak brązowe oczy...
Widziałam się z Piotrem.
Drugi raz w tym miesiącu. A mamy 15. To osiągnięcie.
W sobotę idziemy razem na koncert.
A w przyszły wtorek na jego połowinki.
A ja wiem jedno.
Jestem sama i będę. To już nie to.
I uśmiech maluje mi się na twarzy.
Dobrze mi samej. Widząc w nim przyjaciela.


Ahh i jeszcze jedno. Nie palę! :)

-----
Serdecznie zapraszam na
http://troche-inne-podejscie.eblog.pl :)

Komentuj(9)
• godz: 21:31 data: 2005.10.28

Za mną ciężki tydzień. Tyle sprawdzianów, pytań, kartkówek... Jakiś popraw, wszystkiego...
A ja co?
Oczywiście, że nic nie robiłam.
Efekt?
Narazie mi wiadomo tylko o jednym, nowym laczu.
Ehh
A dziś szkolne Halloween. Uczestniczyłam w szkolnym apelu...
Byłam czarownicą... Podkrążone oczy, natapirowane włosy...
[w tym miejscu znajdowało się zdjęcie, aczkolwiek zostało usunięte ze względu na przyczyny znane tylko autorce.]
A teraz długi weekend... 4 dni wolnego..
Do moich planów zalicza się biologia i geografia...
Bo będę dziobać. Tak ambitnie. Choć raz.
No może jutro znajdę czas, by usiąść przy muzyce relaksacyjnej, owocowej herbacie czytając dobrą książkę...
Ale zobaczymy.
A w poniedziałek idę do fryzjera, na spowiedź, do PCK, do muzycznego...
Może spotkam się z Piotrem...

Cholera.
Zaczyna mi go brakować.
Tzn nie konkretnie jego...
Ale tego, co między nami było.
Tego, co czułam.
Bo tak czułam tylko raz.
Z Dawidem to nie było to...

Komentuj(11)




2010
Marzec 
Luty 
Styczeń
2009
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2008
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2007
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2006
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2005
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec



autorka: Caprice; foto: Dorothy-shoes; więcej: Projektownia